Po co mi ta strona?

Dobra, no to mamy już tutaj dwa wpisy techniczne, instruktażowe. piszę w nich o tej stronie, o tym jak ona powstała, co jest tutaj ważne. A teraZ Czas na wyjaśnienie co ja tutaj w ogóle robię? co tutaj zobaczysz?

No więc, od prawie dwóch lat prowadzę niespiesznie fanpage Sztuka Upleciona na Facebooku. Niby wszystko jest okej, wszystko gra. Ale nawet jeśli ja sama chciałam coś szybko wyszukać, miałam z tym problem. Trzeba było czasem przewijać wiele postów na tablicy, żeby trafić do interesującego mnie tematu. Taki sam problem miały również osoby wyszukujące moje produkty. Nie było łatwo.

Uwielbiam kiedy wszystko jest uporządkowane, jak mogę wszystko szybko znaleźć. Gubię się, jeśli mam funkcjonować w nieporządku. Dotyczy to mojego domu, dotyczy to mojej garderoby, moich kuchennych szafek, dotyczy to również mojego miejsca w sieci.

Chcę w uporządkowany i przyjazny dla człowieka sposób pokazywać SIEBIE, swoje PRODUKTY, swoją DZIAŁALNOŚĆ, swoją MISJĘ. Podział wpisów na kategorie to genialny pomysł na szybkie odnalezienie tego co nas interesuje. Jest prosto i łatwo.

ALE! jest dużo innych powodów powstania tej strony.

Czasem mam chęć pisać więcej, a mam wrażenie, że na Facebooku trochę nie wypada, że niewiele osób (w tym ja) przegląda FB w celu czytania – bardziej w celu oglądania. Tutaj jestem Panią na Włościach i robię to co tylko mi się podoba 😉

Strona daje możliwość założenia sklepu, co oczywiście w przyszłości zrobię. Jestem w trakcie kursu o budowaniu sklepu. Już pierwsze lekcje czekają na przerobienie. Ale obecnie odpoczywam od budowania czegokolwiek online, ponieważ wiem, że jeśli zacznę teraz, to nie będę spać, jeść i w ogóle nic, dopóki nie skończę 😉 A muszę odespać nieprzespane noce, które spędziłam na tworzeniu tej strony. A nie jest ławo chodzić wcześnie spać. Jest tyle rzeczy do przeczytania i obejrzenia, że szkoda czasu na sen 😉

co na stronie sztuki uplecionej będzie najważniejsze?
Znajdziesz tutaj przede wszystkim wpisy dotyczące mojej pasji. Ale mam takie podejrzenie, że nie tylko. Może coś fajnego zobaczę, może coś fajnego przeczytam, może pojadę w jakieś fajne miejsce. Być może opowiem Wam o mojej miłości do siłowni, kto wie…

Ale najważniejszą moją misją jest zachęcanie Ciebie do próbowania swoich sił, do rozpoczęcia przygody z rękodziełem, z szydełkowaniem, z makramą, z tkaniem, z haftem (do wyboru, do koloru). Do postawienia pierwszego kroku, a potem drugiego i trzeciego. Bo tworzenie własnymi rękami przedmiotów, które okazują się naprawdę przepiękne daje ogromną radość i satysfakcję. A sam proces jest ogromnie wciągający i relaksujący.

Będą wpisy o prowadzonych przeze mnie warsztatach szydełkowych i makramowych. Opowiem Wam o tym, co działo się w grudniu 2021. Będą wpisy o koralikach i tkaniu na krośnie bransoletek. Kocham koraliki – ich blask i błysk. W tamtym roku prowadziłam warsztaty tkania na krośnie koralikami. Opowiem Wam o szydełkowaniu z bawełnianego sznurka, opowiem Wam o splotach makramowych… Próbowałam też haftu. Jest to bardzo żmudne i długotrwałe zajęcie, ale niezwykle wciągające i przyjemne. Więc na pewno w przyszłości zagłębię się w to bardziej. Opowiem Wam o wiklinie. Tak! Miałam też przygodę z wikliną. Krótką, ale polubiłyśmy się 😉 Raczej sama nie będę kontynuować tej przygody, ale chętnie wezmę udział w jakimś zbiorowym pleceniu.

więc Będzie się działo! A jak często? jak czas i życie mi na to pozwolą.

Na zakończenie – jeśli masz pytania, uwagi lub pochwały wejdź w zakładkę KONTAKT i napisz do mnie. Będzie mi bardzo miło.

Koniecznie zapisz się do NEWSLETTERA, będę Cię powiadamiać o nowych wpisach i innych TYLKO najważniejszych sprawach
zapisz się do newslettera sztuka upleciona

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.